Czekaj trwa pobieranie danych z serwera
zamknij
 
Strona główna | Skrzynka odbiorcza | zaloguj
 
kategoria: Nadwaga i otyłość dodane: 2011-03-18
W stronę słońca Dojrzewające na targach owoce, zapach koszonej trawy i budząca się do życia przyroda – to wszystko stanie się za chwilę rzeczywistością i sprawi, że niektóre z nas będą rozkoszować się koktajlem owocowym na świeżym powietrzu, a inne będą płakać w poduszkę, nie mogąc znieść swojego odbicia w lustrze.
Krótkie szorty i jeszcze krótsze spódniczki zostały stworzone, by podkreślać nasze zgrabne, smukłe uda, ale niestety - w pewnych okolicznościach mogą stać się naszym koszmarem. Która z nas nie chciałaby eksponować swojej figury, bez zarzutów, bez cienia wątpliwości - w końcu bez obaw, że zostanie okrzyknięta w pracy hipopotamem wszechczasów? Jest na to sposób - trzeba jak najprędzej podjąć stanowcze postanowienia i wywrócić swoje życie do góry nogami. 

A może by tak zakupić notatnik?

Warto zacząć od ustalenia realnego celu, tak by nie zniechęcić się w przedbiegach. Bardzo pomocny może okazać się kalendarz książkowy lub notatnik, który będzie cierpliwie znosił nasze zapiski, świętował z nami sukcesy i pomagał pozbierać się wtedy, gdy zabraknie entuzjazmu i sił. Będziemy w nim zapisywać system zadań, planować posiłki oraz inne ważne elementy naszego nowego, zdrowego stylu życia. Ciekawym rozwiązaniem może okazać się również umieszczenie w kalendarzyku zdjęć naszej sylwetki sprzed lat, gdy byłyśmy piękne, szczupłe i szczęśliwe. Wpłynie to korzystnie na naszą determinację i zmobilizuje do ciężkiej walki o nową figurę.


Od teorii do praktyki...

Gdy już przewertujemy wszystkie książki o dietach, które mamy w domu i zakupimy odpowiednie buty do treningu - czas
artykuly/bieganie.jpg
 na działanie! Nic lepiej nie wpływa na ciało i duszę niż solidna dawka zmęczenia. W zależności od możliwości wydolnościowych organizmu, wieku, sprawności, jak również innych indywidualnych predyspozycji, każdy powinien znaleźć

 coś dla siebie. Najlepszą formą wysiłku jest ten, który odbywa się na świeżym powietrzu. I nie ma większego znaczenia czy wybierzemy trening biegowy, marsz czy gry zespołowe. Najważniejsze jest to, by chcieć. Spośród wielu dyscyplin warto wybrać kilka, które nam odpowiadają, tak by po tygodniu nie okazało się, że robi nam się słabo na samą myśl o spacerze z kijkami. Brak monotonii, nowe wyzwania, jak również umiarkowana dawka adrenaliny mogą wpłynąć korzystnie na nasze samopoczucie i stać się niezbędnym ogniwem w walce z tłuszczem. Pamiętajmy jednak, że każdy powinien zrobić rachunek sumienia i zastanowić się nad tym co lubi, ile czasu może poświęcić na daną rekreację oraz czy portfel wytrzyma obciążenie finansowe, gdy wybierzemy finezyjne, aczkolwiek niezwykle kosztowne sporty. To wszystko jest bardzo ważne - gwarantuje nam, że nie spalimy się na starcie!



Ja nawet lubię marchewkę... 

Walka o piękną sylwetkę jest nierozłącznie związana ze zdrową, odpowiednio zbilansowaną kuchnią. I celowo należy zastąpić słowo dieta - kuchnią, gdyż to pierwsze kojarzyć się może jedynie z ryżanką i zwiędłą sałatą. A zdrowe żywienie nie sprowadza się jedynie do spożywania niskokalorycznych, bezsmakowych potraw, na myśl o których robi nam się niedobrze. Pamiętajmy, że takie podejście może tylko doprowadzić nas do wycieńczenia psychicznego, obłędu, a ostatecznie porzucenia jakiejkolwiek próby zmiany stylu życia jeszcze w blokach startowych. A tego chyba nie chcemy, prawda? Zdrowe żywienie to bogactwo smaków, kolorów, przypraw. Każdy, kto kocha jeść nie pozbędzie się z dnia na dzień wszystkich swoich nawyków i nie zrezygnuje z tego, co dotychczas miał pod dostatkiem. A nawet jeśli to uczyni, to po krótkim czasie, apetyt i waga wrócą niczym boomerang. Dlatego w naszym cudownym kalendarzyku warto poświęcić nieco miejsca tematyce związanej z odżywianiem i zmianom, jakie będziemy systematycznie wprowadzać do naszej kuchni. Możemy założyć, że w pierwszym tygodniu zastąpimy słone przekąski - żurawiną czy suszonymi morelami, a dwie słodzone kawy z mlekiem - jedną czarną i trzema szklankami wody. Czy to tak wiele? W drugim tygodniu zamienimy smażone mięso na pieczoną rybę czy gotowaną potrawkę, a zamiast wysokokalorycznego budyniu z czekoladą - zjemy sorbet ze świeżych owoców. Zmiany, zmiany, zmiany - to jest najważniejsze! Do tego przydałaby się konsekwencja, spokój, umiarkowanie, wewnętrzna siła i wiara w sukces.


Pierwsze zmiany

Gdy zaczniemy z niecierpliwością wypatrywać choćby najmniejszej zmiany, nawet się nie spostrzeżemy, gdy kolega w pracy rzuci mimochodem tekst typu: „Wow, nieźle wyglądasz, zeszczuplałaś czy co...?" I to jest ten moment, nasz czas! Chwila, w której powinnyśmy zdać sobie sprawę z tego, że wszystkie poświęcenia nie poszły na marne, że bikini, które widziałyśmy w pobliskiej galerii handlowej, jest na wyciągnięcie ręki, wreszcie, że do twarzy nam z nowym wizerunkiem i stylem życia. To powinien być przełom - zmiana naszego sposobu myślenia, pojmowania różnych zjawisk, odczuwania i zachowania. Warto, w ramach niewielkiej nagrody, zrobić sobie niewielką przyjemność i zamiast pichcić wytrwale obiad dla męża, zafundować sobie seans u kosmetyczki czy masażystki. Kobiety bardzo potrzebują tego typu terapii. Nic w końcu nie działa na nas tak wspaniale niż świadomość swoich wdzięków, piękne ciało, fantastyczna cera, zadbane włosy czy wypielęgnowane paznokcie.


Do odważnych świat należy

Jeżeli, któraś z nas po przeczytaniu tego artykułu obudzi się w nocy zlana potem myśląc, że jest hipopotamem, może postanowi wreszcie wziąć się w garść i zmienić swoje życie. Każdy z nas boi się zmian, ale do odważnych świat należy! A co możemy zyskać? - piękną sylwetkę, wspaniałe samopoczucie i zdrowie. Co stracimy? - zbędny tłuszczyk i nieco pieniędzy na wymianę garderoby. Warto rozważyć bilans zysków i strat - w końcu wiosna tuż tuż.


Tekst: Karolina Szymczyk
powrót do archiwum
 
 
 
 
“Ja uwielbiam świeżą marchewkę. Mój chłopak mówi, że chrupię ją jak królik.”
2011-04-08 16:42:18      autor komentarza: kasiakasia
“Od razu zamarzyła mi się młoda marcheweczka - taka prosto z ziemi (oczywiscie po umyciu). Ale skąd ja ją teraz wezmę?”
2011-03-21 11:38:17      autor komentarza: calibra
Wpisz treść komentarza:
 
 
 
Jeśli chcesz być informowany na
bieżąco zapisz się do newslettera.
Twoje dane
Imię i nazwisko:
E-mail:
*
 
 
anuluj wybór
 
 
 
zamknij Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.