Czekaj trwa pobieranie danych z serwera
zamknij
 
Jeśli nie należysz jeszcze do społeczności doURODY.pl koniecznie zobacz jakie korzyści płyną z rejestracji i załóż sobie konto!
Portal Portal Społeczność Społeczność
 
 
 
 
Dzień Pełen Energii z Koenade! Weź udział w konkursie!
kategoria:
grupa:
autor tematu:
 
 

ADMINISTRATOR
Łódź
2010-08-24 09:01
Zapraszamy do udziału w kolejnym konkursie! Tym razem do wygrania suplementy diety Koenade Vitality+Energia.

Wystarczy wykonać zadanie konkursowe i przekonać nas swoją kreatywnością oraz wiedzą.

Jaki jest Twój sposób na dobre samopoczucie i nastrój? Zaplanuj swój dzień pełen energii i podziel się swoimi pomysłami! Udowodnij nam, że to Twój sposób na aktywowanie witalności jest najskuteczniejszy! Zabawę zaczynamy dzisiaj, tj.24.08.2010 o godzinie 12.00, a na odpowiedzi czekamy do piątku, tj.03.09.2010.

Przeczytaj więcej na http://www.dourody.pl/konkurs.html
 

karakon
Gdańsk
2010-08-24 10:10
Najlepiej zacząć dzień od pożywnego śniadania:dla mnie to zawsze mleko i musli. Jeśli pogoda dopisuje, to podróż do pracy tylko rowerem - aktywny poranek gwarantuje dobry humor w ciągu całego dnia. Jednak bez względu na pogodę- gwarancją dobrego samopoczucia jest codzienna dawka ćwiczeń na siłowni, lekkostrawna dieta i pozytywne nastawienie do życia:-)
 

tomdra
Katowice
2010-08-24 10:23
Dzień pełen energii to dzień wyspany, zatem celebruję wszystkie dni wolne, gdy mogę dłużej poleżeć w łóżku, tj. święta kościelne i państwowe, weekendy - zwłaszcza te długie, urlopy wakacyjne i zwolnienia lekarskie. Nie ma to jak mały symulowany kaszelek od czasu do czasu, żeby zregenerować siły przed kolejnym uciążliwym projektem w pracy. Polecam również chwile relaksu, jak zaduma nad poranną kawą, leniwe obgryzanie bułki śniadaniowej czy opóźnianie zgłoszenia do IT przeciążonego komputera, który włącza się 15 minut a ty budzisz się razem z nim do biurowego życia... no i częsta toaleta, gdzie możesz się zamknąć i w samotności posiedzieć przez chwilę lub dwie :)
 

barara
Kielce
2010-08-24 10:29
Zaczynam dzień od kilkuminutowej porannej gimnastyki przy otwartym oknie.Następnie lekkie śniadanko i do pracy.Do pracy nie jadę samochodem tylko autobusem, gdyż wtedy więcej się muszę ruszać.Muszę dojść na przystanek, póżniej do biura , a i w biurze nie korzystam z windy tylko wchodzę na trzecie piętro po schodach.Po pracy lekki obiad z dużą ilością warzyw , na deser jakieś owoce i wyruszam w trasę na swoim rowerku.Codziennie pokonuje na nim trasę 8 km.Potem jem jakąs lekką sałatkę i biorę ze sobą butelkę mineralnej wody niegazowanej i wychodzę na siłownię.Po tak spędzonym dniu czuję się rześka, nic mi nie dolega .Spędzając tak dzień czuje się zrelaksowana, humor mi dopisuje ,nie narzekam też na brak apetytu.A i waga mojego ciała jest całkiem przyzwoita.Czuję się rześka i wysportowana.
 

martitka
Sosnowiec
2010-08-24 11:05
Energia jest jak fizyka-im jestem wyżej tym mam jej więcej. Dlatego na dzień pełen energii potrzebny do naładowania baterii na nadchodzącą jesień wybieram wyjście w Tatry. Wycieczki w góry to dla mnie taki odpoczynek dla aktywnych. Cały tydzień siedzę przy biurku, nigdzie się nie ruszam, bo taką mam pracę. Dlatego zamiast katowania się na siłowni wybieram właśnie ta opcję.
Taki dzień rozpoczynam bardzo wcześnie, bo zazwyczaj zaplanowany przeze mnie szlak jest długi, a wiadomo, że zgubienie się na trasie w ciemnościach nie wróży nic najlepszego.
Gdy naprawdę chcę odpocząć wybieram trasę mało uczęszczaną, gdzie w spokoju mogę porozmyślać, zjeść pyszne śniadanie z dala od ludzi i tego całego zgiełku. Moim ulubionym szlakiem jest Świnica, a dokładnie odcinek Hala Gąsienicowa - Świnicka Przełęcz, gdzie podczas spaceru widzimy 19 z 21 stawów znajdujących się w całej Dolinie Gąsienicowej. To piękne i urokliwe miejsce odkryłam kilka lat temu z moim chłopakiem. Naparwde nie jest tam aż tak ciężko, a widoki są niesamowite.

 

magpop
Ełk
2010-08-24 11:42
Jedno z najczęstszych pytań na jakie przychodzi mi odpowiadać to : „Dziewczyno, skąd Ty czerpiesz tyle energii?” To prawda, składałabym gdybym zaprzeczyła temu, że jestem osobą aktywną. Mój sposób na życie to nie jakieś sekretne receptury prosto z kufra babci…a pasja!
Od lat zajmuję się tańcem i to on daje mi siłę aby żyć. W treningi wkładam wiele serca, ale cały ten wysiłek zwraca się w postaci czegoś co nawet ciężko opisać słowami... szczególna energia kiedy tańczę sprawia, że jest we mnie ta witalność – szczery uśmiech, pierś dumnie wypięta i chęć do działania. Mam 45 lat, a wciąż czuję się piękna i młoda. Nie jest tajemnicą, że podczas wysiłku fizycznego wydziela się dużo więcej endorfin – hormonów które sprawiają, że czujemy się szczęśliwi. Staram się więc zarażać wszystkich wokół moją pasją i optymizmem. Moim największym osiągnięciem było rozruszanie mojego męża, który zawsze twierdził, że „to nie dla mnie”, a teraz kiedy jesteśmy na imprezach sam wyrywa mnie na parkiet:)

 

misia
Wągrowiec
2010-08-24 12:09
Moim sposobem na zdobycie energii na cały dzień jest posłuszne słuchanie budzika. Nie toleruję czegoś takiego jak jeszcze 5 minut drzemki a potem wszystko robione w biegu. Wstaję codziennie o 6 rano, wstawiam wodę na herbatkę (piję rano białą), 5-10 minut gimnastyki na rozruszanie kości, bułeczka z masłem czekoladowym. Potem szybki prysznic, mycie ząbków i spacer z psem. Pracę zaczynam od 7, koleżanki się dziwią że jestem tak rozbudzona i pełna żucia bo one dopiero dochodzą do siebie. Potem drugie śniadanko, może być nawet duże a na pewno pożywne. Koło południa przegryzam jakiś owoc. Po pracy obiadek i oczywiście spacer z psem na świeżym powietrzu, dłuższy niż rano. Na podwieczorek jogurt lub jakieś zdrowe jedzonko. Kolacji staram się nie jadać zbyt późno i unikam słodyczy. Wtedy mój żołądek czuje się dobrze a ja wręcz wspaniale, co dodaje mi sił.
 

j0lat

2010-08-24 12:27
Dobry nastrój zależy nie tylko od fizycznego samopoczucia, ale też od tego jak postrzegam sama siebie chociażby w lustrze :-)
A ja...Dobrze wyglądam , bo... dobrze śpię .
Z co najmniej 7-godzinnego snu budzi mnie łagodnie miłym dla ucha dźwiękiem alarm mojego telefonu.
Śniadanie jem zawsze, bez wyjątku...bo człowiek głodny, to człowiek zły.
Kawę piję tylko i wyłącznie dla przyjemności, bez pośpiechu delektując się każdym łykiem. Do tego jakiś smakowity słodki kąsek, który doda energii i podniesie poziom endorfin.Oczywiście na tyle mały, żeby nie zdążył odłożyć się w formie dodatkowych centymetrów :-)
Zawsze staram się zaplanować wszystko z najdrobniejszymi szczegółami, ale pozostawiam również pewnie "margines czasu" na tzw wszelki wypadek.
W wolnych chwilach odprężam się czytając lub szydełkując, co wzmacnia moją wewnętrzną równowagę.
I tak dzień za dniem odprężona i radosna zarażam swoim optymizmem ludzi, którzy są dookoła mnie.
 

justyna1
Knurów
2010-08-24 19:52
Śniadanko a nie skladają sie pyszne świeże owoce i sok z marchewki.Nastpenie ubieram się i idę na długi spacer z córeczką do pobliskiego lasu.Las ten zachwyca mnie zawsze swym pięknem, ciszą przerywaną śpiewem ptaków i cudowną zielenią, któa mnie relaksuje. Po nim obiad -kurczacek z grilla z pyszną sałateczką .Po obiedzie córeczkę zostawiam z dziadkami i udaję sie na basen, bo nic nie ładuje moich akumulatorków jak pływanie i relaks w wodzie.A wieczorem dobry filmik i ciepłe ramiona męża
 

Lexie
Turek
2010-08-24 23:11
"Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam. Na pierwszej stacji, teraz, tu! Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, bo wysiadam. Przez życie nie chce gnać bez tchu" - śpiewała Anna Maria Jopek, w jakże wymownej piosence zatytułowanej "Ja wysiadam". Wzięłam sobie do serca słowa tej wspaniałej piosenkarki i... wysiadłam. Kiedy uzmysłowiłam sobie, że beztroskie chwile minęły, że skończyło się dosłowne leżenie brzuchem do góry i liczenie mrówek w gąszczu wysokich traw, że wciągnęłam się w wir perfekcjonizmu, bycia najlepszą w każdej dziedzinie życia, kiedy moje ciało zaczęło krzyczeć "Dość!", postanowiłam coś z tym zrobić... Może komuś wydać się to szalone, ale na samym początku zrezygnowałam z pracy... Chociaż ja wolę mówić, że zrezygnowałam z wyścigu szczurów. Już samo podjęcie tej decyzji wywołało wielki uśmiech na mojej twarzy. A jak potwierdziły badania Fritza Stracka zaangażowanie mięśni odpowiedzialnych za uśmiechanie się wywołuje bardziej pozytywne emocje - trzymam się tej teorii i z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że ona naprawdę działa! Rozpoczynam więc dzień z uśmiechem na twarzy, otwieram szeroko okno i wykonuję kilka głębokich wdechów. Następnie przeciąganie, krótka gimnastyka, w której wtóruje mi mój kot:). Podstawą jest solidne śniadanie - pełne witamin i mikroelementów. Stawiam na owsiankę z bananem, brzoskwinią, truskawkami (bądź innym owocem), garścią orzechów, rodzynek, pestek dyni i słonecznika z dodatkiem jogurtu naturalnego, do tego zielona herbata, bogata w antyoksydanty i kostka gorzkiej czekolady (wbrew pozorom osładza życie, jak mało co). Odkryłam również, że na dobre samopoczucie wpływają ćwiczenia jogi. Wykonywanie kolejnych asan wymaga koncentracji i zaangażowania naszego umysłu, przez co skupiamy uwagę na "tu i teraz", wszystko co złe ulatuje z nas, napełniamy się nową energią i spokojem. Wieczorem pełen relaks możemy osiągnąć dzięki aromatycznej kąpieli, do której dodajemy kilka kropel olejku eterycznego i suszone płatki róż. Tak, więc możemy dbać o pozytywny nastrój na różne sposoby, od rana do wieczora, bez wykrętów, że trzeba na to przeznaczyć cenny czas.
 
 
 
 
Jeśli chcesz być informowany na
bieżąco zapisz się do newslettera.
Twoje dane
Imię i nazwisko:
E-mail:
*
 
 
anuluj wybór
 
 
 
zamknij Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.