W ciągu kilku lat wypróbowałam kilka, jeśli nie kilkanaście różnych podkładów, ale żadnego nie kupiłam więcej niż raz. Byłam przekonana, że podkład idealny nie istnieje - jeśli był dobrze kryjący, to źle się rozprowadzał, jeśli miał lekką konsystencję, to był nietrwały, jeśli zaś utrzymywał się na twarzy przez cały dzień, to męczył skórę i powodował powstawanie zaskórników i wyprysków. Aż pewnego dnia ekspedientka w maleńkiej drogerii poleciła mi podkład Lancome Teint Idole Ultra. Od tamtej pory jest to podstawowy i najważniejszy kosmetyk na półce w mojej łazience i z całą pewnością powiedzieć mogę, że producent nie kłamie reklamując go jako kryjący, trwały i lekki.
Delikatna konsystencja
Teint Idole Ultra jest niezwykle delikatny i nakłada się łatwo jak krem pielęgnacyjny. Natychmiast wchłania się i pięknie matuje skórę, dokładnie kryjąc wszelkie przebarwienia i niedoskonałości. Po prostu nie sposób nierówno go rozprowadzić i jeszcze nie zdarzyło mi się żeby podczas nakładania pojawiły się plamy czy nierówności. Z taką samą łatwością i dokładnością można nałożyć go zarówno gąbką jak i pędzlem, a nawet palcami. Zdarzało mi się robić makijaż w pośpiechu, ale nawet wtedy sprawdzał się w stu procentach. Dodatkowo, co jest dla mnie szczególnie ważne, nie „dusi" skóry twarzy i nie powoduje powstawania wyprysków czy zaskórników.
Makijaż na długie godziny
Zaskakująca jest trwałość tego podkładu. Zdawać by się mogło, że kosmetyk tak lekki i delikatny nie utrzyma się na skórze zbyt długo, ale Teint Idole Ultra wytrzymuje na twarzy cały dzień i nie wymaga poprawek. W gorące dni konieczne jest czasami dodatkowe zmatowienie pudrem, kiedy twarz zaczyna odrobinę błyszczeć, ale i tak problem ten dotyczy głównie tzw. strefy T, która ma tendencję do przetłuszczania się. W ciągu dnia kosmetyk nie ściera się, nie gromadzi w zagięciach skóry i doskonale do niej przylega.
Wysoka cena = wysoka wydajność
Lancome Teint Idole Ultra nie jest niestety kosmetykiem tanim (cena ok. 180 zł za 30 ml), ale za to niezwykle ekonomicznym. Jest bowiem bardzo wydajny - wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całą twarz. Osoby, które tak jak ja mają problemy z niedoskonałościami cery zużyją go odrobinę więcej, ale nawet wtedy jeden flakon wystarcza na trzy lub cztery miesiące (przy prawie codziennym używaniu).
Dla mnie jest to kosmetyk na piątkę z plusem. Pierwszy raz kupiłam go ponad trzy lata temu i od tamtej pory używam wyłącznie tego podkładu. Polecam go wszystkim osobom, które malują się często, zależy im na trwałości makijażu i naturalnym wyglądzie.



























